myślistwo

Posts Tagged ‘myślistwo’

Znani polscy myśliwi

Myślistwo w Polsce ma długie tradycje co znajduje odzwierciedlenie nie wytlko w obyczajach i przysłowiach, które przedostały się do życia codziennego, ale również i w „poczcie” znanych polskich myśliwych.

Historia nam podpowiada dwa wielkie nazwiska, bo królów i to nie byle jakich. Jak głosi historia, Kazimierz Wielki, chyba najmądrzejszy z Polskich królów zmarł właśnie z powodu wypadku podczas polowania. Do miłośników myśliwych należał Władysław Jagiełło, który znany był z polowań w rozległych i bogatych w zwierzynę puszcz Podlasia. Tyle przykładów zaczerpniętych z historii.

Współcześnie myślistwo niejako jest na cenzurowanym i nie jest łatwo „z palca” wymienić nawet kilka nazwisk polskich myśliwych. Chyba najbardziej znanym jest prezydent Bronisław Komorowski. Otrzymał on etykietkę pierwszego myśliwego RP zaraz po tym jak próbował wytłumaczyć się z polowań powołując się na zdrową dietę bogatą w białko.

Wśród polskich polityków jest oczywiście więcej tych aktywnie uprawiających polowania. Można tutaj wymienić chociażby Wiesława Kaczmarka, Waldemara Pawlaka, Włodzimierza Cimoszewicza czy Radosława Sikorskiego. Jak więc widać myślistwo ceni wielu znanych polityków i trudno tutaj mówić o podziale na zwolenników i przeciwników wg podzialów politycznych. Mówi się, że nawet ok. 100 polskich parlamentarzystów uczestniczy w polowaniach.

Wśród innych grup społecznych warto zwrócić uwagę zwłaszcza na bliski związek kościoła z myślistwem. Jednym z ważniejszych hierarchów i wielkich zwolenników myślistwa jest abp Sławoj Leszek Głódź, który był w stanie rzucić w czasie jednej z kolacji „Widziałem pana w mojej lunecie. Ładnie pan wyglądał” do ówczesnego ministra Andrzeja Karkoszki (SLD).

Natomiast świat biznesu reprezentuje tutaj jeden z najbogatszych Polaków Jan Kulczyk.

Gospodarka łowiecka

Łowiectwo czy myśliwstwo są kojarzone najczęściej z ze strzelaniem do zwierząt, czasem z panem z wąsem. Łowiectwo jednak to zdecydowanie szersze pojęcie obejmujące również długą tradycję oraz działania proekologiczne, które nazywa się gospodarką łowiecką.

Jak wyjaśnić termin gospodarka łowiecka? Można go definiować jako dzialania obejmujące ochronę, hodowlę oraz pozyskiwanie zwierzyny. Wbrew powszechnym i niesprawiedliwym opiniom łowiectwo nie polega tylko na odławianiu zwierzyny, ale ma na celu również utrzymanie jej populacji na poziome bezpiecznym. Żeby to ubrać w inne słowa można posłużyć się powiedzeniem o podcinaniem gałęzi, której się siedzi – nie byłoby to logiczne rozwiązanie.

Gospodarka łowiecka jest prowadzona na podstawie wcześniej zatwierdzanych planów rocznych, które precyzują ile zwierzyny można odstrzelić, jak ma wyglądać hodowla i zasilanie populacji itd. Precyzują one również konieczność dokarmiania, ochrony przyrody, warunków bytowania, kwestie odszkodowań za straty rolników itd.

Gospodarka łowiecka to również plany długookresowe (10-letnie), które są tworzone przez Lasy Państwowe, Wojewodów oraz Polski Związek Łowiecki. Plany te są podstawą gospodarki oraz założeniami rozwoju danego obszaru.

Myślistwo na świecie

Choć myślistwo w Polsce ma wielu zwolenników oraz wielowiekowe tradycje to na świecie możemy się spotkać z jeszcze większym zainteresowaniem tym sportem oraz z wieloma innymi tradycjami.

Obecnie, aby polować za granicą, nie potrzebujemy przeprawiać się przez długą listę formalności, nie musimy spędzić wielu tygodni na przygotowaniach. Czasem wystarczy tylko zajrzeć do biura podróży znajdującego się dwa bloki dalej, aby zarezerwować sobie taki myśliwski wyjazd w Afryce, gdzieś w Europie czy w jeszcze innej części świata. Jak wyglądają polowania zagranicą?

Skandynawia

Skandynawowie są dużo bardziej zapalonymi myśliwymi niż my. W dużo mniej licznych Norwegii, Szwecji czy Finalndii, liczba myśliwych jest porównywalna lub większa niż w Polsce. Trudno jednak się temu dziwić jeśli weźmiemy pod uwagę jak blisko Skandynawowie związani są z przyrodą. Ta właściwie wkrada się do ich gopsodarstwa, dostępna jest zaraz za płotem. Dzięki temu oraz wysokim standardom ochrony przyrody, na północy nadal licznie występuje wiele gatunków zwierząt, co sprawia, że warunki do polowania są bardzo dobre.

Inna rzecz to przygotowanie do polowania. Kraje nordyckie to górzysty, wyamagający teren, często zabagniony, porośnięty gęstym lasem. Zanim myśliwy wyruszy na długie polowanie musi popracować trochę na siłowni oraz nad kondycją biegając czy jeżdżąc rowerem, aby wytrzymać skandynawskie warunki.

Anglia

O polowaniach w Anglii przez wiele lat było głośno ze względu na tradycyjne polowania na lisy, przy użyciu psów. Ekolodzy protestowali przeciwko takiemu okrucieństwu wobec zwierząt przez co regulacja polowań stała się dużo bardziej restrykcyjne. Obecnie organizowane są dużo „grzeczniejsze” polowania np. na gołębie. Organizowane one są na specjalnych terenach łowieckich, których powierzchnia może obejmować kilkadziesiąt tysięcy hektarów.

Stany Zjednoczone

Podobnie jak w przypadku wielu innych dziedzin życia, trudno mówić o jednolitym prawodawstwie czy warunkach polowania w całych Stanach Zjednoczonych. Regulacje i terminy rozpoczęcią i zakończenia sezonów łowieckich różnią się w każdym ze stanów. Niemniej USA dużo łatwiej dopuszczają ludzi do myślistwa. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest niezwykle łatwy dostęp do broni palnej. Tradycje łowieckie w Stanach odpwiadają długości europejskiego osadnictwa na tych ziemiach.

Stany Zjednoczone to oczywiście ogromny i bardzo zróżnicowany obszar. Na prawie 10 mln km2 można polować na dziesiątki rożnych gatunków będąc otoczonym przeróżnymi krajobrazami. Góry, lasy, prerie itd. Polowanie w Stanach dostarczy nie tylko trofeów, ale i wielu doznań estetycznych.

Czy łowiectwo to zagrożenie dla środowiska?

Działalność człowieka różnie oddziałuje na środowisko naturalne. Przez dziesiątki lat eksploatowaliśmy środowisko jak tylko potrafiliśmy. W XX wieku ta działalność osiągała taki kształt, że ukuto wręcz pojęcie „gospodarki rabunkowej”. W tym samym czasie rozpoczęto również środowisko chronić, a ostatnie dekady to wręcz moda na ekologię.

Jak to się ma do myślistwa? Łowiectwo może zrobić wiele dobrego, ale też zaszkodzić środowisku. Jeśli kwestię łowiectwa rozważymy na przykładzie Polski, wówczas nie powinniśmy miec powodów do zmartwień. Nasz kraj jest stosunkowo duży, a myślistwo mało popularne, więc presja na środowisko jest niewielka. Inna kwestia to humanitarne traktowanie zwierząt. Oczywiście kwestia ta odnosi się do sposobów polowania. Niestety myślistwo często mylone jest z kłusownictwem, które negatywnie rzutuje na wielowiekową tradycję polowań. Wnyki, czy porzucone pułapki są często ogromnym zagrożeniem nie tylko dla zwierząt, ale również dla ludzi. Od lat prawo zmienia się w tai sposób, aby śmierć zwierząt była możliwie szybka i bezbolesna i tych standardów przestrzega myślistwo.

Sytuacja może wyglądać inaczej w innych krajach europejskich. W większości z nich mysliwych jest znacznie więcej niż w Polsce, a kraje mają dużo mniej zasobów. Chyba najgłośniejsze były kwestie polowań w Wielkiej Brytanii, gdzie np. w czasie polowań na lisy, psy gończe często rozszarpywały zwierzęta. Obecnie tego rodzaju praktyki są zakazane przez prawo.

Na ambonie…

Nie, nie będzie o mszy i życiu parafialnym. Będzie kilka słów o ambonach myśliwskich. Chyba każdy widział wieżę widokową – czy to gdzieś na bagnach, czy na łąkach. Ambona jest konstrukcją zupełnie podobną i służy myśliwym do obserwacji zwierzyny i zapewnia lepszą pozycję do oddania strzału.

Konstrukcja ambon może być tak prosta, jak zwykłej wieży widokowiej zbitej z pali i desek, ale może być nieco bardziej zaawansowana. W tych „apgrejdowanych” modelach można odnaleźć nawet ogrzewanie (zwykle przenośne, gazowe), a na porządku są okna i drzwi zapewniające większy komfort. Ambony gwarantują także ochronę przed zmiennymi warunkami pogodowymi, ale przede wszystkim lepszą pozycję do oddania strzału.  Ambony zbudowane są na palach, co podnosi widoczność z tego obiektu.

Ambony ustawiane są zwykle albo na skraju lasu, na bagnach czy w lesie, a więc tam gdzie zwierzyny jest najwięcej.

Gdzie uczyć się łowiectwa?

Łowiectwo to nieco „dynastyczne” zajęcie, bo ta pasja przekazywana jest najczęściej z ojca na syna, wszystko zostaje w kołach łowieckich. Trudno szukać miejsca, w którym laik w ciągu powiedzmy kilku misięcy nauczyłby się tego fachu – właściwie jedyną opcją jest koło łowieckie.

W Polsce mamy około 2,5 tys. kół łowieckich i to one służą za „szkoły” młodym adeptom sztuki łowieckiej. Osoba, która chciałaby zostać mysliwym musi zdać egzamin przygotowany przez Polski Związek Łowiecki, a więc egzamin także ze statutu organizacji. Oprócz zdania egzaminu należy przed nim odbyć również staż (wniosek o staż należy złożyć do odpowiedniego zarządu). Dopiero członkostwo w PZŁ pozwala na wykonywanie zawodu.

Koła łowieckie często udostępniają materiały dydaktyczne – broszury, artykuły na stronach internetowych itd., ale możemy je zdobyć również w księgarni. Oprócz szczegółowych publikacji z dziedzin egzaminowanych można dostać również kompendia wiedzy, które zredagowane są właśnie pod kątem egzaminów łowieckich. Warto nadmienić, że podręczniki takie będą przydatne nie tylko uczącym się do egzaminów, ale również „starym wyjadaczom” w celu powtórzenia i uaktualnienia wiedzy oraz miłośnikom i pasjonatom myślistwa i łowiectwa.

Spośród publikacji polecić można chociażby książkę „Egzamin Łowiecki bez Stresów” autorstwa Piotra Gawina. Na niemal 300 stronach dostarczona jest pełna wiedza potrzebna, aby zdać egzamin.

Egzaminy łowieckie testują wiedzę ogólną z zakresu łowiectwa, ale również wiedzę z takich zakresów jak biologia i anatomia zwierzyny, prawo, hodowla itp

Czy myślistwo jest sportem?

Myślistwo jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych z zajęć „po godzinach”. Ekolodzy mówią – atawistyczne rządze i mordowanie zwierząt z zimną krwią. Myśliwi podkreślają natomiast znaczenie pilnowania wielkości populacji oraz opiekę nad zwierzętami zimą. Czy w takim przypadku myślistwo można nazwać sportem?

Myślistwo na pewno nosi znamiona sportu – potrzebna jest aktywność fizyczna, dobra kondycja, czy dążenie do doskonalenia swoich umiejętności. Osoba, która jest nieprzygotowana nie będzie w stanie tropić i polować przez kilka godzin. Z drugiej jednak strony odzwyają się przesłanki etyczne, bo przecież sport to aktywność szlachetna (przynajmniej w założeniu), która powinna mieć na uwadzę honor, moralność, sprawiedliwość itd.

Myślistwo jest zabijaniem, ale należy pamiętać, że jest po pierwsze regulowane przez prawo, po drugie ma ono również wymiar praktyczny. Tutaj powołam się na przywołany wcześniej przykład dbania o wielkość populacji danego gatunku. Idąc nieco dalej, można powiedzieć, że jako ludzkość codziennie zabijemy miliony zwierząt, aby zaspokoić głód. Myślistwo jest tylko jednym ze sposobów i warto się zastanowić, czy zwalczanie myślistwa i później zasiadanie przy suto zastawionym stole nie jest swojego rodzaju hipokryzją.

To krótka lista argumentów za i przeciw. Prawda jak zawsze leży gdzieś po środku. Pomijając ocenę etyczności polowania, uważam jednak, że myślistwo nie jest sportem. Być może łatwiej byłoby je podpiąć pod rodzaj gospodarowania zasobami naturalnymi.

Łowiectwo w Europie

Przybliżyłem już najlepsze tereny łowieckie w Polsce, więc teraz czas ruszyć w Europę. Łowiectwo w Europie jest dużo bardziej popularne niż w Polsce. Wystarczy tylko wspomnieć, że w całej Europie brać łowiecka to razem ok. 7 mln osób.

Krajem, który jest chyba najbardziej znany z myślistwa jest Anglia. Kraj ten zawdzięcza swoją sławę głośnym protestom ekologów. Niemniej, w Albionie zarejestrowanych jest ponad 900 tys. myśliwych jednak trudno powiedzieć, żeby Anglia oferowała najlepsze warunki dla łowiectwa. Kraj jest niewielki, posiada również niewiele lasów. Lepsze warunki oferuje Francja, która też posiada najliczniejszą armię, bo aż 1,3 mln myśliwych.

Łowiectwo jest równie, a być może nawet bardziej, popularne w Skandynawii. W 5-milionowej Finlandii jest zarejestrowanych ponad 300 tys. myśliwych. Mniej więcej tyle samo myśliwych jest w Szwecji. Oba te kraje oferują doskonałe warunki łowieckie. W większości pokryte są lasami. Na ich terytoriach występują liczne jeziora, bagna, łąki dzięki czemu są celem migracji wielu gatunków ptaków. Pomimo ich silnych organizacji ekologicznych, łowiectwo nadal jest częścią tamtejszej kultury.

Gdyby spojrzeć na procent myśliwych w ogólnej populacji to tutaj najwyższe miejsce zajmują Irlandczycy – 8,5% całego ich społeczeństwa to myśliwi. Dalej jest Cypr(6,5%), Finlandia (5,5%) i inne kraje. Na szarym końcu natomiast znajdują się Holandia, Rumunia i Polska (po ok. 0,3% myśliwych).

Myślistwo – za i przeciw

Łowiectwo ma w naszym kraju długą tradycję, pomimo tego nie jest bardzo chętnie uprawianym sportem. Przez miłośników postrzegane jest jako szlachetny sport, przez przeciwników natomiast jako coś wręcz przeciwstawnego – niehumanitarnego. Mimo tych wykluczających się opinii warto choć raz udać się na łowy (lub tropienie) by poczuć uczucia towarzyszące myśliwym w czasie ich wędrówek.

Co szlachetnego jest w gospodarce łowieckiej? Można powiedzieć, że stoi za tym przede wszystkim długa tradycja, która determinuje określone konotacje w naszej głowie. Z innej perspektywy jest to sport dosyć drogi i ekskluzywny. Artykuły myśliwskie kosztują sporo, bo aby się ubrać i wyposażyć trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych – buty myśliwskie od 300 zł, lunety celownicze od 800 zł itd. Myślistwo jest zaś zajęciem elitarnym, ponieważ aby stać się jednym z członków koła łowieckiego trzeba nauczyć się wielu rzeczy i zdać testy. W naszym kraju mamy ok. 100 tys. myśliwych, którzy są zrzeszeni w ponad 2,5 tys. kół łowieckich. Kolejna rzecz to skojarzenia powstałe w przeszłości – na łowy udawali się niegdyś wielcy – królowie i szlachta, co pozostawiło w naszej twórczości wielorakie opisy. Poznając literaturę tworzymy również przeświadczenie, że z bronią do lasu może pójść tylko możnowładca…

Od kilku już dekad myślistwo ma również rosnącą rzeszę oponentów. Oskarżają oni myśliwych o nieludzkie traktowanie zwierząt, zaspokajanie tylko własnych „pierwotnych żądz”. Rzeczywiście myśliwi polują na zwierzęta, które przecież dalej mogłyby żyć w lasach. Jednak należy pamiętać, że myślistwo jest dobrze regulowane i tak długo jak zapomnimy o kłusownictwie wszystko jest dokładnie określone. Myślistwo jest częścią gospodarki łowieckiej, której celem jest przede wszystkim dbanie o przyrodę. Odstrzał określonych gatunków mieści się w określonych limitach, nie można również polować na zwierzęta w nielegalny sposób, np. przy użyciu wnyków. Ponadto gospodarka łowiecka to także hodowla określonych gatunków.

Rozważając uczestnictwo w polowaniu należy również pamiętać o jego aspektach takich jak bliskość i poznawanie przyrody, co wyraźnie uczy szacunku do niej. Nie zawsze myślistwo oznacza zabijanie zwierząt, równie dobrze może być to tropienie i już samo zaobserwowanie jelenia, sarny czy dzika, szczególnie z niewielkiej odległości jest najlepszą gratyfikacją dla myśliwego.

Bez względu na opinię, należy przypatrzeć się dokładniej wielu aspektom myślistwa, zobaczyć „z czym to się je”.

Na jakie zwierzęta można polować?

Polska oferuje idealne warunki dla polowań. Nasz kraj jest rozległy, lasy zajmują niemal trzecią powierzchnię kraju, a i inne formy roślinności dają duże możliwości dla występowania zwierząt. Oczywiście piękny krajobraz, czyste powietrze i jedyna w swoim rodzaju przygoda to elementy, które zachęcają do polowań.

Pomimo tego, należy pamiętać, że nie każdy powinien sięgać po broń myśliwską, ale także, że nie każde zwierze może być celem dla myśliwego. Choć przyrodę mamy piękną i nieźle zachowaną to wiele z gatunków zwierząt jest zagrożonych i objętych ochroną. Niektóre gatunki występują tylko na części kraju i to bardzo rzadko. Również obowiązują zakazy czasowe – nie na wszystkie zwierzęta można polować przez caly rok.

Na jakie więc zwierzęta można polować?

Zwierzęta te m.in. bażant, borsuk, daniel, dzik, dzika gęś, dzika kaczka, zając, jarząbek, jeleń, sarna, królik, kuna, kuropatwa, lis, łoś, łyska, muflon, norka amerykańska oraz inne. Należy przy tym zwrócić uwagę na obostrzenia, które zostały wskazane powyżej, a także na prawo, które podąża za liczebnością poszczególnych gatunków. Czasem warto tylko podążać za zwierzętami, tropić je zamiast zabijać. Trzeba być świadomym oddziaływania swoich czynów na środowisko.